wtorek, 30 września 2014

Prolog


 Otworzyła oczy, czując wszechogarniający chłód. Znajdowała się w białym, ogromnym i przerażająco czystym pomieszczeniu. Nie było tu okien, obok drzwi stały pielęgniarki razem z dwoma mężczyznami, którzy najwidoczniej byli ochroniarzami, a naokoło niej leżało ponad tysiąc osób. Powoli usiadła na łóżku szpitalnym. Usiłowała sobie przypomnieć, co wydarzyło się poprzedniego dnia, jednak wszystko widziała jak przez mgłę. Ostatnie, co zarejestrowała to zielony promień, który ugodził ją prosto w klatkę piersiową, a potem padła bezwładnie na podłogę nie mogąc wydać z siebie żadnego dźwięku.
Zabiegani lekarze, którzy byli przerażeni ilością ludzi w jednym szpitalu, nawet nie zwrócili na nią uwagi. Narzuciła sweter na strój szpitalny i ruszyła w kierunku drzwi, szukając po drodze różdżki w kieszeniach. Nie przejęła się zbytnio tym, że ledwo idzie, na dodatek krzywo. W efekcie wpadła z impetem na jednego z lekarzy. Był bardzo wysoki, jego jasne włosy były krótko obcięte, a oczy miały ciemnobrązowy kolor. 
— Jak się nazywasz? — zapytał, kartkując swój notes. 
— Hermiona Jean Granger. 
— Tak, tak, mam cię na liście. Właśnie cię szukałem, musiała nastąpić pomyłka... miałaś leżeć w innym pomieszczeniu... 
— Co to za miejsce? — wpadła mu w słowo. 
Przerwał i spojrzał na nią pytająco, by po chwili uderzyć się w czoło. 
— No tak, świeżo obudzona. Wybacz, ciągle o tym zapominam. Powinnaś z kimś porozmawiać o swojej śmierci i o tym, jak... Ach, nie powinienem o tym wspominać, możesz wpaść w szok. 
Dziewczyna spoglądała ze zdziwieniem na lekarza, a jej brwi podjechały aż na czubek głowy. Otworzyła usta, chcąc coś powiedzieć, jednak natychmiast zamilkła widząc, że blondyn gdzieś pobiegł. Stała w miejscu, kompletnie zdezorientowana, nie zwracając uwagi na mijający czas. Po jakimś czasie mężczyzna wrócił, ciągnąc za sobą drugiego. Był niższy od blondyna o jakieś dwadzieścia centymetrów, miał ciemne włosy i błękitne oczy. 
— Dzień dobry, panno Granger. Nazywam się Octavius Flickerman, chciałbym odbyć z panią rozmowę. Dotyczyć będzie zasad i norm panujących w naszym świecie. Może wejdziemy do mojego gabinetu? — wskazał na dębowe drzwi za nią. 
Skinęła niepewnie głową i weszła do środka.

---------------------------------------------------------------------------------------

Prolog bardzo krótki, wiem, ale taki chciałam napisać :)
Rozdziały piszę o wiele dłuższe, chociaż będą się stopniowo ,,powiększać" ponieważ robię wprowadzenie do akcji.
Będę wprowadzać kilka postaci OC, jedna (która zostanie na stałe) już teraz się pojawiła :)

12 komentarzy:

  1. Ej no weź, pozabijałaś ich wszystkich? xD Ale wymyśliłaś :P Oczywiście pozytywnie, jakby inaczej, tego chyba jeszcze nie czytałam^^
    Prolog krótki, fakt, ale to Prolog mi też nigdy nic długiego wyjść nie może na początku:P
    Po przeczytaniu fabuły, jestem ciekawa, jak oni wszyscy odnajdą się po śmierci i już widzę minę Voldemorta, który stara się zabić Pottera, a ten nic xD
    Przychodzi mi tylko życzyć weny, no i będę czekać na ten I ( liczę, że dłuższy) rozdział :)
    Pozdrawiam
    pysiame

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Strasznie dziękuję za komentarz :)
      Tak, rozdział na pewno będzie dłuższy.
      Nie no, na pewno będzie sposób na zabicie kogoś w świecie zmarłych (tak naprawdę to już go mam, jednak nie będę spojlerować), chociaż Voldziowi nie uda się zabić Harry'ego, a raczej nie będzie miał chęci.
      ^^

      Usuń
  2. Tak na początek,to mamy taki sam początek nazwy xd Dobra,mniejsza o to.
    Nigdy,przenigdy nie czytałam czegoś takiego.Skądinąd,zawsze mnie ciekawiły co stało się po śmierci tych wszystkich czarodziei.No bo skoro są silniejsi od mugoli,to po śmierci też muszą coś mieć,nie? Snułam domysły,a teraz możliwe że je rozwiejesz swoim blogiem xd PAMIĘTAJ,ZAUFAŁAM CI.DAŁAM CI WŁADZE NAD MĄ PSYCHIKĄ I TYM,CO SIĘ W NIEJ PO PRZECZYTANIU KOLEJNYCH ROZDZIAŁÓW BĘDZIE DZIAĆ.CZUJ SIĘ ODPOWIEDZIALNA,HARRENHAL D:
    Ogólnie to prolog jak prolog - nic z niego nie wiadomo,aczkolwiek zachęca do dowiedzenia się co dalej.Więc czekam na rozdział I c:
    Pozdrawiam,
    Harr.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Matko, dziękuję :3
      No tak, nic z niego nie wynika i zachęca do czytania, może to i lepiej, nic nie zdradzać. Rozdział pojawi się prawdopodobnie jeszcze w ten weekend, ale nic nie wiadomo, bo mam kilka sprawdzianów zapowiedzianych.
      Dobrze, że mi ufasz, bo wraz z rozwojem akcji, będzie się działo ^^

      Usuń
  3. Samo wprowadzenie do historii już nieźle mnie na nią nakręciło ^^
    Mam nadzieję, że nie każesz nam długo czekać na kolejny rozdział, bo na prawdę jestem ciekawa, co takiego wymyśliła Twoja mądra głowa ^^
    Uściski
    Miona :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wierzę! <3
      Skomentowałaś, jej, ale mam dzisiaj dobry dzień.
      Bardzo dziękuję.
      Na razie pisanie idzie mi dość wolno, ale z godziny na godzinę jest coraz lepiej i szybciej, więc niedługo powinien być gotowy. :)

      Usuń
  4. Świetnie piszesz! Aż nie mogę uwierzyc, ze masz dopiero 14 lat!
    Cudne.
    Czekam na wiecej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję! Postaram się jak najszybciej napisać 1 rozdział, jednak na razie dość wolno mi to idzie.
      Tak, tylko 14 lat. Mam jeszcze wiele lat na naukę i poprawę :)

      Usuń
  5. Młoda mosz taletn tak mnie nakręciłaś, że sama zarz coś napisze XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To się cieszę bardzo :3 I dzięki ^^
      Rozdaję wenę za darmo. xD

      Usuń
  6. Hm,jeśli można wiedzieć,to jak nazywa się pierwsza piosenka u góry? :) Bardzo mi zależy na odpowiedzi :)
    Prolog super ♥

    OdpowiedzUsuń