Wszyscy umierają na polu bitwy (Zakon i Śmierciożercy) przez pewnego
kolesia, który postanowił się napatoczyć i pokazać swoje zdolności (taki
badass), ale o nim kiedy indziej. Okazuje się, że po śmierci także jest
życie, tylko na nieco innych warunkach, bardziej skomplikowanych, które
wkrótce zostaną wyjaśnione. Przy Davidzie (tym badassie) i tych innych z
mafii, Voldi i Dumbi to łagodne cielaki. Oczywiście wynikiem tego
będzie kolejna wojna, a ponieważ Voldemort i Dumbledore są osobno za
słabi, będzie zabawniej.
No, a naszemu Mistrzowi Eliksirów śmierć przewróciła w głowie, albo raczej pewna Gryfonka.
No, a naszemu Mistrzowi Eliksirów śmierć przewróciła w głowie, albo raczej pewna Gryfonka.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz